tel. 511 074 393 Milanówek
Home    Prawie blog:   Follow the art    Okres Biały    Brry Art Photography    Zwierzaki z Kazimierzowskiej   Camera Obscura    Portfolio:   Plener - studio    Koncerty    Przedmioty   Facebook    English

W pogoni za sztuką - Follow the art

Każdemu się marzy zrobienie ciekawej fotografii, ale na samych marzeniach daleko nie zajedziemy trzeba się brać do roboty.

Podstawowy problem, zadanie prawie nie do wykonania, potrzebny jest talent albo szczęście, we właściwym czasie znaleźć się we właściwym miejscu z działającym aparatem. Nie wspominając o umiejętnej obsłudze.

Więc tak hipotetycznie, siedzimy w sieci cierpliwie jak pająk , czekamy na informacje dnia, i jest news w Paryżu, przy placu Pigal znany bloger światowej klasy VIP pije kawę.
W pośpiech wrzucamy graty do plecak, na Okęcie, tracąc 40 minut, na samolot, odprawy, lot, taksówka, po 4 godzinach i 500 euro w plecy, a co tam jesteśmy gotowi pstryknąć „ciekawe zdjęcie” światowej klasy blogerowi, niestety nawiał do Londynu, nie zostawiając śladu w sieci.

A tacy malarze, graficy, poeci mają lepiej, siedzą sobie w ciepłych domach, nie pada, nie wieje, słuchając fajnej muzyki, mogą bez ograniczeń tworzyć „ciekawe obrazy”.



Szkic


Rysować nie umiemy, ale posiadając nożyczki jakoś sprawę popchniemy do przodu. Na małym planie budujemy scenę.

Materiały malarskie


Teraz bierzemy się za głównych bohaterów, w komfortowych warunkach, nie pada, nie wieje słuchając fajnej muzyki robimy zdjęcia, u pana Chełmońskiego, chłop małorolny ma ewidentnie brudne nogi, w pogoni za realizmem sceny modele zostały zmuszone do polatania boso po podwórku.

Kilka bocianów i sarenkę już miałem w archiwach, wystarczyło tylko wybrać.
Kolejny krok, to oczywiście wycinanie w programie graficznym elementów zdradzających naszą fikcję, ja użyłem Gimpa.

Jeszcze odpowiednie tło, obraz Pana Chełmońskiego znalazłem na Wikipedia, leśną polanę i wiadukt z archiwum, jak ktoś by się pytał taki wiadukt jest w Grodzisku Mazowieckim, na stacji PKP, czerwone niebo trudno spotkać w naturze, program Canona DPP ma kilka suwaków i z łatwością dało się wymienić oryginalny kolor.
Natomiast leśna polana z Radoni przy ulicy Konarowej, w zdjęciu nic nie trzeba było zmieniać, samo zdjęcie polany, mało interesujące, nabrało kolorów po dodaniu nowych elementów.

No i koniec

Montaż całości też w Gimpie, jak zauważył Piotrek, postacie lewitują nad ziemią, cóż, za montaż nikt nie płacił, z łatwością udało się zrobić fuszerkę.
Praca zrobiona dla sportu, dużo fajnej zabawy, ale jakie możliwości się otwierają, przed siedzącym w komfortowych warunkach fotografem.
Przecież w każdej sztuce chodzi o możliwość swobodnego wypowiadania myśli, technika to tylko narzędzie.